Giganci na parkiecie!
Za nami runda, która na długo zapadnie w pamięć wszystkim kibicom futsalu. Poziom sportowy, tempo akcji i determinacja zawodników pokazały, że Liga Tatrzańska to miejsce dla najlepszych.
Wyniki meczów:
Składy i oceny pomeczowe:
Oceny 1 – 5, gdzie 1 to fatalny mecz, 5 klasa mistrzowska
(Niespodziewany nokaut) Wielu ekspertów zapowiadało tu wyrównany pojedynek "cios za cios", ale rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Granit od pierwszego gwizdka narzucił swoje warunki i niespodziewanie łatwo rozbił Dzikie Kuny. Cały zespół pracował na ten sukces, ale to Daniel Gnida i Daniel Waksmundzki byli postaciami pierwszoplanowymi. Ich boiskowa inteligencja, kontrola nad piłką i liderowanie w trudnych momentach sprawiły, że defensywa "Kun" kompletnie się pogubiła.
Składy i oceny pomeczowe:
(Festiwal strzelecki) Ekipa Pump It była tego dnia absolutnie nie do zatrzymania. Zaprezentowali futbol totalny, w którym podział na obrońców i napastników praktycznie przestał istnieć. Ich dominacja była tak przytłaczająca, że na listę strzelców wpisali się praktycznie wszyscy zawodnicy z pola. Prawdziwym hitem było jednak trafienie ich... bramkarza, który dopełnił dzieła zniszczenia. Dunajec starał się nawiązać walkę, ale przy tak dysponowanym rywalu byli po prostu bezradni.
Składy i oceny pomeczowe:
Zupełnie inną, dojrzałą strategię przyjął Migrond. Grali z niezwykłym spokojem, niemal profesorską cierpliwością, czekając aż Harnaś odkryje się w pogoni za wynikiem. Gdy tylko nadarzała się okazja, do głosu dochodzili ich liderzy. Bałos, Duda i Lutsenko pokazali, co oznacza instynkt killera – każda ich bramka była wbita z chirurgiczną precyzją, a ich doświadczenie pozwoliło dowieźć wynik 4:2 do końcowego gwizdka. Było to widowisko pełne dynamiki i taktycznych szachów, jakiego w naszej hali dawno nie oglądaliśmy!
Składy i oceny pomeczowe:
(Bitwa o detale) Mecz dwóch bardzo wyrównanych zespołów, w którym o wyniku decydowała każda mała pomyłka. La Banda stawiała twarde warunki, próbując zdominować środek pola fizyczną grą i wysokim pressingiem. Jednak to Inter Podhale miało w swoich szeregach więcej "błysku". Lepsza dyspozycja indywidualna ich kluczowych graczy pozwoliła im przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść w decydujących fragmentach spotkania.
