Turbo sensacja!
⚽️ GRAD BRAMEK I WIELKIE EMOCJE W LIDZE TATRZAŃSKIEJ! ⚽️
Czwartkowy wieczór na hali przyniósł nam odpowiedzi na wiele pytań, ale też postawił nowe! Rozegraliśmy cztery pasjonujące spotkania, w których nie brakowało sportowej złości, technicznych popisów i wyników, których nikt nie był w stanie przewidzieć.
Wyniki meczów:
➡La Banda – Granit 1:6
Składy i oceny pomeczowe:
Oceny 1 – 5, gdzie 1 to fatalny mecz, 5 klasa mistrzowska
⚽Gole: Kopeć – Milon 3, Waksmański, Gnida, Marynarczyk
🔲La Banda: Pawlikowski 3, Zielonka 2, Ciężczak 3, Kopeć 3, Malinowski 2, Gąsienica 2, Strama 2.
🔲Granit : Gogola 4, Kiernoziak 3, Milon 4, Waksmański 3, Gnida 3, Gryglak 3, Sztuczka 3, Maryniarczyk 3, Sołtys 3.
Granit od pierwszego gwizdka narzucił swoje warunki gry. Drużyna prezentowała się niezwykle solidnie w każdej formacji, grając bardzo "dorosłą" i poukładaną piłkę. Prawdziwym katem dla defensywy La Bandy okazał się Józef Milon, który skompletował hattricka i raz po raz ośmieszał obronę rywali. Choć La Banda starała się szukać swoich szans, tym razem zabrakło im błysku i pomysłu na sforsowanie muru Granitu. Pewne i zasłużone zwycięstwo faworytów!
➡Dzikie Kun – Pump It 1:8
⚽Gole: Leśnicki – Stanczak 3, Siaśkiewicz 2, Żółtek, Obrochta, Furczoń
Składy i oceny pomeczowe:
🔲Dzikie Kuny: Budz 2, Bigos W 2, Bigos J 2, Klag 2, Leśnicki 2, Bocheńzak 2, Trybunia 2, Laskowksi 2,
🔲Pump It : Ciszek 3, Worwa 4, Siaśkiewicz 4, Żółtek 3, Obrochta 3, Stanczak 4, Furczoń 3, Mucha 3, Kantor 3.
To miał być wyrównany pojedynek, a skończyło się prawdziwą deklasacją. Drużyna Pump It wyszła na parkiet z niesamowitą energią, a duet Borys Worwa i Łukasz Siaśkiewicz kompletnie zdominował środek pola. Z drugiej strony zobaczyliśmy Dzikie Kuny, które wyraźnie nie miały swojego dnia. Ich filary – Wojtek Bigos oraz Szymon Budz – tym razem zawiedli, grając bez swojej charakterystycznej dynamiki. Efekt? Dominacja Pump It i bolesny wynik 8:1, który na długo zapadnie w pamięć obu ekipom.
➡Harnaś – Dunajec 7:2
⚽Gole: Rabiański 2, Remiasz P, Remiasz K , Lupa, Gimenes, Dios - Sral, Smarduch
Składy i oceny pomeczowe:
🔲Harnaś: Kobal 3, Gimenes 3, Dios 3, Łukaszzyk 3, Remiasz K 3, Lupa 3, Remiasz P 3, Rabiański 3, Kuchta 3.
🔲Dunajec : Kołodziejczyk 2, Moczarny 2, Sral 2, Jurkowski K 2, Jurkowski M 2, Budz 2, Smarduch 2, Kozieł 2.
Harnaś kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa, pewnie utrzymując pozycję wicelidera. Ich starcie z Dunajcem było pokazem doświadczenia połączonego z niezwykłą skutecznością. Na szczególne brawa zasługuje prezes Watry, Andrzej Rabiański. Patrząc na jego grę, można odnieść wrażenie, że przeżywa swoją drugą młodość – jego instynkt strzelecki i boiskowa inteligencja są obecnie na poziomie nieosiągalnym dla wielu młodszych kolegów. Dunajec walczył, ale na tak dysponowanego Harnasia to było za mało.
➡Migrond – Inter Podhale 3:4
⚽Gole: Zhuk, Bałos, Potoniec – Żulewski 2, Lichaj, Janeczek
Składy i oceny pomeczowe:
🔲Inter Podhale : Budz 4, Stołowski A 3, Stołowski K 5, Lichaj 4, Żulewski 5, Szaflarski 4, Janeczek 4.
🔲Migrond : Zhuk 2, Lutsenko 3, Antolak 3, Bałos 3, Mańko 3, Potoniec 3, Zaika 2, Duda 3.
SENSACJA: Inter Podhale zatrzymuje giganta! To był mecz, o którym będzie się mówić do następnej kolejki. Niepokonany dotąd Migrond stanął naprzeciw Interu Podhale. W pierwszej połowie Migrond wyszedł na boisko zbyt pewny siebie, co Inter wykorzystał z zimną krwią, budując przewagę mądrą i bardzo skuteczną grą z kontry. W drugiej odsłonie Migrond rzucił wszystkie siły do ataku, momentami wręcz zamykając rywali w "zamku", ale Inter pokazał, co oznacza walka do ostatniej kropli potu. Natan Żulewski i Kacper Janeczek rzucali się pod każdą piłkę, blokując strzały własnymi ciałami. Jednak to, co wyprawiał w bramce Kamil Stołowski, przechodzi ludzkie pojęcie – bronił w sytuacjach beznadziejnych, a jedną z piłek zatrzymał nawet... plecami! Migrond ostatecznie musiał uznać wyższość Interu. Wielki szacunek dla zwycięzców za serce zostawione na boisku!
